Bezpieczeństwo i zagrożenia w Tajlandii

tajlandia zagrożenia

Bezpieczeństwo w Tajlandii

Tajowie nie są narodem o zdecydowanym temperamencie, co może w wielu sytuacjach denerwować, jednak w kwestii bezpieczeństwa ma pozytywne znaczenie. Nie są prowokatorami bójek, nawet po sporej dawce alkoholu. Nie zaczepiają także turystów z niskich pobudek. Niejednokrotnie są wyniośli, czasem nacjonalistyczni, lub wręcz wykazujący zachowania rasistowskie do cudzoziemców, nigdy jednak nie doświadczyliśmy ani nie słyszeliśmy o agresji Tajów bez zaczepki ze strony europejczyków lub wyraźnych przyczyn (kradzież, napaść fizyczna lub słowna, kobieta). Kradzieże, rozumiane jako napaść lub rabunek są czymś niezwykłym na skalę ogólnokrajową. Turysta nie czuje zagrożenia i śmiało można powiedzieć że Polska jest znacząco mniej bezpieczna. Kradzież bez świadków jest natomiast możliwa. Dla zobrazowania przykład – nie wahamy się zostawić samochodu z kluczykami w stacyjce i włączonym silnikiem (klimą) przed sklepem gdy robimy na krótkie zakupy, nie zamykamy drzwi frontowych od domu wychodząc w ciągu dnia na godzinę. Nie zostawiłbyśmy natomiast portfela w otwartym samochodzie, ani otwartych tylnych drzwi od domu na noc. W sprzyjających okolicznościach można obawiać się kieszonkowców lub drobnych kradzieży, ale napaści rabunkowych nie.


Inne wydumane zagrożenia w Tajlandii

W Tajlandii mało jest niebezpiecznych zwierząt. Istnieją wprawdzie jadowite węże, skorpiony itp., ale sporadycznie i w większości nie stanowią śmiertelnego zagrożenia. W rejonach turystycznych nie słyszy się o poważnych problemach ze strony zwierząt. Praktycznie nie ma niebezpiecznych ani nawet uciążliwych owadów jak osy, pająki; ilość komarów jest mniejsza niż w Polsce latem.


Realne zagrożenia w Tajlandii:

Choroby w Tajlandii

Niebezpieczne dla turystów to przede wszystkim AIDS i żółtaczka. Możliwe są zakażenia żywności od wędrownych sprzedawców. My namawiamy na próbowanie lokalnego kolorytu, ale unikajcie tych, którzy kaszlą, mają widoczne rany, albo są starzy. Także skaleczenia należy opatrywać natychmiast i traktować je środkami silniejszymi niż w Polsce, ponieważ gorąco i wilgoć dają bakteriom doskonałe warunki do rozmnażania. Drobne ranki i otarcia, które w Polsce po umyciu zagoją się same, tu,  niepielęgnowane i nieodkażane zaczną gnić. Nie trzeba mieć środków opatrunkowych i antybiotyków ze sobą – w każdej aptece doradzą, co zastosować, umyją i opatrzą ranę. Skaleczenia stóp na plaży mogą prowadzić do zakażenia gronkowcami, jednak nie należy demonizować. Gorączka Dengi jest niezwykle rzadka, a o malarii w Tajlandii sie praktycznie nie słyszy. Patrz Szczepienia Tajlandia.


Problemy gastryczne w Tajlandii

Zdecydowanie są mniej częste niż w Turcji czy Egipcie. Nawet najtańsze punkty gastronomiczne używają butelkowanej po 15 litrów wody, która jest tu tania i powszechna; nie ma problemu brudnej, czy zakażonej wody albo lodu. Należy natomiast zachować rozsądek w spożywaniu potraw. To co jedzą tubylcy nie zawsze będzie akceptowane przez nasze żołądki – potrawy bardzo pikantne, surowe lub suszone owoce morza, ryby czy owady mogą zepsuć nam wieczór.


Spadające na głowę kokosy

(To nie żart) Pochłaniają rocznie więcej ofiar niż wcześniej wymienione przyczyny, choroby itp. Nie wolno spacerować pod palmami, jeśli te nie są pielęgnowane przez ogrodników (w hotelach zwykle są).


Motocykle na Phuket

Są przyczyną statystycznie jednej ofiary śmiertelnej na Phuket dziennie. W większości są to turyści. Zasady ruchu drogowego są inne niż w Europie, tu większy ma pierwszeństwo, czerwone światło jest zaleceniem, a jazda pod prąd niczym dziwnym. Wypożyczane motocykle nie są ubezpieczone. Po deszczu jest tu ślisko, piasek często leży na drodze, góry są strome. Jeśli dołączy się do tego społeczną akceptację i praktycznie brak sankcji za jazdę po pijanemu, to mamy kompletny opis problemu. Samochód jest bezpieczny; Tajowie jeżdżą powoli (dlatego, że są w większości bardzo kiepskimi kierowcami), choć ruch lewostronny wymaga koncentracji. Podczas wypadku lub innej przyczyny gdy musicie skorzystać ze szpitala, niezbędne jest okazanie ubezpieczenia lub zapłata za świadczenia przed udzieleniem pomocy. Na Phuket nie ma państwowych karetek pogotowia. Nie wolno przyjechać do Azji bez ubezpieczenia!


Słońce w Tajlandii

Jest przyczyną cierpienia wielu turystów. Pozornie jest tu niejednokrotnie chłodniej niż w Tunezji, Turcji czy Egipcie. Jednak jesteśmy prawie na równiku i słońce operuje niemiłosiernie, nawet przez chmury, i zwłaszcza nad wodą, gdy mamy złudne poczucie bezpieczeństwa, chłodzeni morską bryzą. Godzinę snorkelingu lub pływania na materacu bez koszulki oraz kremu ochronnego będziemy odchorowywać wiele dni. Kremy są dostepne na miejscu i zwykle tańsze niż w Polsce. Warto stosować na twarz wysoki faktor co najmniej 40, a na resztę ciała zaczynać od 25 i po złapaniu pierwszej opalenizny ewentualnie obniżyć go. Na poparzoną skóre polecamy żel aloesowy dostepny wszędzie, czy to w sklepie czy w aptece. Kapelusz i okulary są bardzo przydatne.


Niebezpieczne paragrafy

Dla turystów niebezpieczne mogą okazywać sie także inklinacje prawne. W Tajlandii posiadanie narkotyków jest karane, z karą śmierci włącznie. Tajskie więzienia należą do jednych z najcięższych na świecie i mało kto z nich wychodzi. Należy więc mieć się na baczności zwłaszcza, że nie wszystkie przestępstwa są oczywiste – obraza religii, a także rodziny królewskiej i jej wszelkich podobizn (również tych na pieniądzach) podlegają surowym karom. Ostatni wyrok wieloletniego więzienia dla Szwajcara za pomalowanie po pijanemu sprayem plakatu króla w miejscu publicznym jest wiarygodnym ostrzeżeniem. Wszelkie potencjalnie, pojawiające się problemy z policją należy załatwiać  najlepiej “do ręki”, tu i teraz. Udowadnianie niewinności zawsze trwa i kosztuje, zalecamy więc zawsze rozwiązywanie problemów tak szybko jak to tylko możliwe, niezależnie od naszej oceny kto zawinił w jakiejkolwiek sytuacji. Klasycznym przykładem są drobne stłuczki motocykli – będzie Wam łatwiej jeśli założycie, że w każdym wypadku winni jesteście Wy.


Odwodnienie i udar cieplny w Tajlandii

Brak odpowiedniej ilości przyswojonych płynów i przegrzanie organizmu dokucza wielu turystom, często bez ich świadomości tego faktu. Typowo objawia się wczesnym popołudniem, w czasie największego upału, jako senność i apatia, bez wyraźnego pocenia się. Potem przychodzi ból głowy, a czasem nawet nudności. Pamiętajmy, ze napoje gazowane, piwo i drink w środku dnia są zwykle natychmiast wypocone. Bardzo wartościowe natomiast są zimne soczyste tajskie owoce, zupa (np tajska zupa makaronowa), shake mleczny lub owocowy lub też duża ilość chłodnej wody. Zalecamy picie co najmniej trzech litrów płynów dziennie. Odwodnienie jest dodatkowo czynnikiem zwiększającym ryzyko choroby dekompresyjnej, więc nurkując zwracajmy szczególną uwagę na odpowiednie nawodnienie organizmu. W czasie kilkudniowych safari nurkowych dobrze mieć ze sobą na łodzi paczkowany zestaw soli mineralnych do rozpuszczania (dostepny tutaj w każdej aptece), lub pić napoje izotoniczne dostępne w każdym sklepie spożywczym.